Światowy Raport Inwestycyjny 201022.07.201022 lipca 2010 r. w siedzibie Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych ogłoszony został Światowy Raport Inwestycyjny 2010: “The World Investment Report 2010: Investing in Low-Carbon Economy”, przygotowany przez Konferencję Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju – United Nations Conference on Trade and Development (UNCTAD).Tegoroczna edycja Raportu UNCTAD dotyczącego światowych trendów inwestycyjnych wskazuje, że po spadku o 37% w ubiegłym roku, spowodowanym głównie przeciągającą się słabością rynku międzynarodowych połączeń i przejęć (PiP) przedsiębiorstw, globalne przepływy bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) były najniższe w drugiej połowie 2009 r. i zaczęły rosnąć w pierwszej połowie 2010. Inwestycje spadały we wszystkich grupach krajów. Najwięcej w krajach rozwiniętych (o 44%), ale też pozostałe grupy odnotowały spadki. Kraje Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) i południowej Europy o 43%, a kraje rozwijające się o 24%. Generalnie jednak mimo niższych przepływów BIZ, światowy ich zasób rośnie. Raport UNCTAD szacuje, że przepływy te wzrosną w 2010 r. nieco ponad poziom z roku 2009, do 1,2 biliona dolarów, 1,3–1,5 biliona w 2011 r. i osiągną 1,6–2 biliony w roku 2012. Wzrost ten nastąpi jednak pod warunkiem, że pewne ożywienie gospodarki światowej nie tylko utrzyma się, lecz również umocni. Oznacza to również, że dopiero w 2012 r. jest szansa na zbliżenie się do poziomu z 2008 r., choć i tak będzie to mniej niż w rekordowym 2007.
 Od lewej: Prof. Zbigniew Zimny, Konsultant Raportu i przedstawiciel UNCTAD w Polsce, Marek Łyżwa, Wiceprezes Zarządu PAIiIZ, Robert Seges, Kierownik Wydziału Usług, PAIiIZ |
Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, po raz pierwszy od II wojny światowej gospodarka świata skurczy się (PKB spadnie o 1%). Przekłada się to na wszystkie składniki BIZ – fuzje i przejęcia, inwestycje greenfield, kredyty udzielane wewnątrz korporacji. Wszystkie regiony świata zostały dotknięte spadkiem napływu BIZ w 2009 r. W większości z nich napływy te zaczęły rosnąć w 2010 r. Gospodarki krajów rozwiniętych odczuły kryzys najwcześniej i najsilniej. W napływie BIZ od 2007 r. oznaczało to stopniowe ograniczanie liczby i wartości fuzji i przejęć, a od drugiej połowy 2008 r. - w wyniku ograniczenia popytu, zwiększenia kosztów i ryzyka kredytowego - także inwestycji typu greenfield. W ubiegłym roku aż 85% firm oceniało, iż kryzys wpłynął źle lub bardzo źle na ich możliwości inwestycyjne w najbliższych 3 latach.
Napływ BIZ do krajów wysoko rozwiniętych gospodarczo (Polska i inne nowe kraje UE z regionu zaliczane są w raporcie do tej grupy) spadał przez dwa lata (2008-2009), ale powinien zacząć rosnąć w 2010 r. Jednakże wysokie bezrobocie w tych regionach wzbudza niepokoje związane z negatywnym wpływem BIZ tych krajów na zatrudnienie za granicą. Fakt ten pokazuje, że politycy gospodarczy stykają się coraz częściej z wyzwaniem skoordynowania polityki wobec BIZ z polityką w innych sferach w sposób spójny i wzajemnie wspierający się. Te sfery to m.in. polityka wobec rolnictwa, zmian klimatycznych czy polityka finansowa. Międzynarodowe inicjatywy – z udziałem Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), Banku Światowego, UNCTAD i Międzynarodowego Funduszu Rozwoju Rolnictwa (IFAD) – mają na celu np. przygotowanie międzynarodowych zasad odpowiedzialnego inwestowania w rolnictwie.
Zmiany w strukturze geograficznej i sektorowej światowych BIZ, na które zwracano uwagę w ubiegłych latach, umocniły się w 2009 r. i będą kontynuowane. Zmiany te dotyczą głównie wzrostu znaczenia krajów rozwijających się i w transformacji (bez 10 nowych krajów Unii Europejskiej). W 2009 r. na te dwie grupy krajów przypadła połowa globalnych napływów BIZ i z nich pochodziła jedna czwarta globalnych odpływów. Są to udziały niespotykane w przeszłości.
Z punktu widzenia sektorów, najwięcej inwestycji w skali świata skierowano do usług dla biznesu, sektora finansowego, transportu i logistyki, spożywczego, metalowego, maszynowego oraz motoryzacyjnego. Według raportu najszybciej rosnąć będą fuzje i przejęcia, czyli rodzaj BIZ najbardziej ograniczany podczas kryzysu. Projekty greenfield będą najpewniej rosnąć wolniej. Z ostatniego badania Ernst&Young wynika, że w ciągu najbliższych 3 lat to Europa Środkowo-Wschodnia będzie trzecim najbardziej atrakcyjnym regionem dla inwestycji zagranicznych, zaraz po Chinach i Indiach, a najprężniej rozwijającym się sektorem będą nowoczesne usługi. Zmiany wywołane kryzysem 2008-2009 r. przynoszą stopniowy spadek udziału inwestycji w sektory kapitałochłonne oraz produkcyjne na rzecz usługowych (BPO/SSC). Takie zjawisko jest szczególnie zauważalne w Europie. Polska stała się po Irlandii najpoważniejszym kierunkiem na Starym Kontynencie do lokowania inwestycji z tego sektora. Po raz pierwszy od 2003 r. projekty BPO/SSC z zakresu sprzedaży, marketingu i usług dla biznesu stały się najliczniejszą grupą wśród nowych projektów inwestycyjnych na świecie. Dla Polski istotne także jest, że inwestorzy wybierają dziś lokalizacje kierując się przede wszystkim niskim poziomem ryzyka.
Polska nie uniknęła spadku inwestycji, który w USD wyniósł 22%. Z danych NBP wiadomo jednak, że duże znaczenie dla tego spadku miało silne osłabienie złotówki, natomiast BIZ denominowane w PLN pozostały na poziomie z 2008 r. Dla porównania, BIZ w Czechach spadły o blisko 60%, w Rumunii o 55%, a w Hiszpanii aż o 80%. Z Raportu UNCTAD wynika, że Polska pozostaje największym odbiorcą BIZ w regionie (w 2009 r. ponad 11 mld USD - zbliżony wynik podał NBP). Do Czech napłynęły inwestycje warte tylko 2,7 mld USD, Słowacja zanotowała zaś dezinwestycje w wysokości -50 mln USD, a Węgry nawet w wysokości -5,6 mld USD. Zainteresowanie naszym krajem znacząco wzrosło od końca ubiegłego roku. Wielu z potencjalnych inwestorów przyznaje, że jeszcze kilka miesięcy temu nie brali pod uwagę Polski jako miejsca swojej inwestycji. W nadchodzącej dekadzie konkurencyjność Polski będzie opierać się przede wszystkim na podaży doskonale wykwalifikowanej kadry pracowniczej.
Tematem specjalnym tegorocznego Raportu są inwestycje w powstrzymanie zmian klimatycznych, a konkretnie w projekty o niskiej emisji dwutlenku węgla oraz rola jaką mogą odegrać korporacje transnarodowe (KTN) w budowaniu gospodarki o niskiej emisji. Raport kontynuuje analizę dostosowywania gospodarki w krajach rozwijających się do zmian klimatycznych, wskazując, jaką rolę może odegrać sektor prywatny w procesie adaptacji do nisko-emisyjnej gospodarki. Według oceny UNCTAD inwestycje o niskiej emisji wyniosły w 2009 r. w trzech dziedzinach (odnawialne źródła energii, recycling i produkcja produktów na cele technologii ochrony środowiska) około90 mld USD. Jeśli świat będzie rzeczywiście zmierzał do gospodarki nisko-emisyjnej to potencjał BIZ w tych dziedzinach jest ogromny. Politycy gospodarczy muszą więc maksymalizować korzyści i minimalizować ryzyka inwestycji zagranicznych w tego typu projekty. Nie jest to jednak proste, zwłaszcza w krajach rozwijających się, które mają niewielkie doświadczenie w tej dziedzinie. UNCTAD proponuje globalne partnerstwo mające na celu koordynację synergii między polityką inwestycyjną i zmianami klimatycznymi, w celu promocji „niskoemisyjnych” inwestycji. Kluczowe części składowe takiego partnerstwa obejmowałyby m.in. przygotowanie strategii promocji „czystych” inwestycji, ułatwienie rozprzestrzeniania czystych technologii, zapewnienie wkładu Międzynarodowych Umów Inwestycyjnych (MUI) w zatrzymanie zmian klimatycznych, harmonizacja ujawniania przez korporacje informacji o emisji gazów oraz utworzenie międzynarodowego centrum pomocy technicznej.
Załączniki:
zobacz wszystkie aktualności |