Dobre prognozy dla Polski27.01.2010Według JP Morgan wzrost gospodarczy Polski wyniesie w tym roku 3,5% i nadal będzie najwyższy w regionie, a dług publiczny będzie mniejszy niż przewiduje rząd.Jak donosi dzisiejszy Puls Biznesu, amerykański bank JP Morgan przewiduje, że wzrost PKB w Polsce wyniesie 3,5% - najwięcej spośród państw Europy Środkowo-Wschodniej. To dwukrotnie więcej niż Polska osiągnęła w 2009 r. i o cały punkt procentowy więcej niż Bank prognozował przed rokiem. Nora Szentivanyi, ekonomistka JP Morgan sądzi, że wysoki wskaźnik wzrostu gospodarczego będzie zasługą nasilenia popytu krajowego i eksportu. Według Banku wzrost gospodarczy powinny również osiągnąć Czechy (2,5%), Rumunia(2%) i Węgry (1%). Dla pozostałych krajów regionu prognozy nie są już tak optymistyczne: dla Bułgarii jest to -1,5%, Estonii -2,3%, Litwy -3%, Łotwy -3,5%. Bank szacuje, że deficyt sektora finansów publicznych w relacji do PKB wyniesie 5,5% - mniej niż według scenariusza rządowego, który wskazuje na 7%. Nora Szentivanyi uważa, że dług publiczny zostanie utrzymany na poziomie 55%PKB. Pozwolić na to ma wzrost gospodarczy, przyśpieszenie w prywatyzacji i dochody z NBP. JP Morgan prognozuje, że w 2011 roku wzrost PKB Polski wyniesie 4,2% a w kolejnych latach 4,5%. W przyszłym roku wyższy niż Polska wzrost gospodarczy może osiągnąć Rumunia (5%), Bułgaria (4,5%), niewiele niższy Węgry (4%). Bank nie przewiduje, aby któryś z krajów Europy Środkowo-Wschodniej znalazł się w 2011 roku na minusie. Litwa powinna osiągnąć wzrost na poziomie 3,5%, Estonia 3%, Łotwa 2,5%, a Czechy 2,8%. (Puls Biznesu)
zobacz wszystkie aktualności |